Plany na 2017 rok

Rok 2016 był bardzo owocny. Lepiej być nie mogło. No ale żeby kolejny rok się kręcił trzeba mieć jakieś postanowienia. Chodź z postanowień na 2016 rok za wiele nie udało mi się zrealizować. Ale mimo to było ciekawie bez postanowień. Więc na przyszły rok trochę inaczej będzie z tymi postanowieniami.
W planowaniu jestem mistrzem, ale w realizacji planów już jest trochę gorzej. Część uda mi się ogarnąć a część leży gdzieś sobie pogrzebana. Więc w tym roku postanowiłam trochę inaczej zorganizować to moje planowanie. W sumie już coś zaplanowałam :)
No ale rok 2017 zapowiada się rokiem wielkich zmian. Pierwsze co się zmieni to że w kwietniu skończę szkołę. Więc koniec sielanki ze szkołą, w końcu będę mogła zapomnieć o egzaminach i o szkolnym stresie. No ale po szkole przyjdzie praca i tym samym przyjdzie mi stres w pracy. No ale na pewno ciut mniejszy niż w szkole będzie :) Kolejną zmianą jaką szykuje się to przeprowadzka. Oczywiście nadal będziemy mieszkać na wsi, ale w domu. A poszukiwania się już zaczęły. Ale o tym kiedyś napiszę :)
W 2017 roku planuje wypady nad wodę z Szastą. O ile pozwoli nam zdrowie psiaka i chęć. Bo ostatnio jazda autem dla Szasty jest ciężka, ale znosi ją łagodnie. Na pewno nie ograniczymy się do spacerów i nadal będziemy spacerować. Na pewno będę odwiedzać częściej miasto. Ale nie zabraknie również wyjazdu do Wąwozu Myśliborskiego. W którym wybrałam się w maju 2016 roku. W moich skromnych planach jest spotkanie się z jakimś psiarzem, ale jak to wyjdzie i kiedy to zobaczę w przyszłym roku. Moim taki prywatnym postanowieniem to znaleźć dobrą pracę. No i zaoszczędzić trochę kasy. W planach mam większy wydatek a tutaj przyda się trochę kasy :) Jeśli finansowe pozwolą to w końcu Szasta doczeka się chipa ! Moje dochody niestety nie były wielkie a niestety szkoła kosztuje, a szczególnie ostatnie miesiące, więc mam nadzieje że rok 2017 będzie na to dobry. No nie mogę się powstrzymać i mam chęć podzielenia się z Wami tą informacją, normalnie mnie zżera od środka.... ale od 2017 zaczynam kompletować wyprawkę dla nowego członka rodziny :) Nie wytrzymałabym nie wspominając nic o tym. Chodź i tak długo wytrzymałam! Na pewno nie skończę z treningami amatorskiego tropienia. Nie zaprzestaniemy z ćwiczeniami chodzenia przy nodze bez smyczy i przywołaniem. Nie mogę tutaj zapomnieć o kocie ! W grudniu miała zostać sterylizowana, ale niestety choroba zrobiła swoje i trzeba było przesunąć zabieg. Dlatego sterylizacja Ivy w plany też zostanie zapisana.
Za wiele tego nie ma, ale coś jest. Mam nadzieje że, przyszły rok będzie jeszcze lepszy od tego. I zrobimy może więcej niż tutaj zostało zapisane albo zrobimy całkiem inne rzeczy. No i może doczekamy się śniegu bo póki co same liście i deszcz...

Komentarze

  1. Plany jakże ambitne... a jeśli chodzi o pracę to nawet podobne do moich :)
    Główny cel to dobra praca, oszczędności i zakup czegoś, na co aktualnie mnie nie stać... no ale mam nadzieję, że rok 2017 będzie rokiem szczęśliwym i tego również życzę Wam. Aby wszelkie postanowienia zostały zrealizowane, marzenia spełnione, a wszystko układało się jak bajce, albo dobrym filmie :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Do zrealizowania, na pewno dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Macie ambitne plany, mam nadzieję, że wszystkie uda Wam się zrealizować :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewna, że dacie radę!
    Pozdrawiamy,
    http://aura-i-kompania-na-4-lapach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Macie bardzo ambitne plany :) Życzę wam samych sukcesów w nadchodzącym roku.
    oczamipsa365.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Wam realizacji wszystkich planów na 2017 rok.
    bialymaltan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia :D Ja nie robię planów na kolejny rok. Ułoży się samo.

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.cm

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby wszystko się udało ❤. Jestem ciekawa, co to za nowy domownik :).
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia. Ale niestety, w pracy wcale nie będzie mniej stresów niż w szkole ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Każdy nowy czytelnik i komentarz to duża motywacja do dalszego pisania :)