Jakiś czas temu wygraliśmy konkurs na testerów szamponu Oripru firmy Aptus. Nie miałam jak go przetestować bo Szasta jakoś za specjalnie się nie brudziła. A chciałam wypróbować szampon wtedy gdy Szastę jest najgorzej umyć. Ale tak się w sumie nie stało i mój pies stopniowo się brudził aż do momentu gdy przy głaskaniu czułam, że sierść jest inna w dotyku. Tak więc przed świętami umyłam Szastę w nowym szamponie.
piątek, 28 kwietnia 2017
piątek, 21 kwietnia 2017
Zmysł postrzegania - widzę, słyszę
Z góry muszę przeprosić Was za to że tydzień temu w piątek nic nie napisałam. Ale wiecie jak to jest :) Święta, wolne, porządki a to ładna pogoda to idziemy na spacer ! W dodatku kończę szkołę i są pewne przygotowania do tego, szukanie pracy itd. A jak święta to wtedy ten czas poświęcamy sobie i rodzinie. Czuję się z tym źle ale jakiś mały urlop przyda się w pisaniu ! Trzeba odetchnąć czasem od blogowego życia.
W dodatku pogoda na wolne raz była a raz była kiepska, więcej deszczu i wiatru niż słońca. Niby ma być tak do końca kwietnia a w maju już ma się zacząć prawdziwe słońce. Także, wyczekujemy słońca, nowego kolegi Szasty i mojego podopiecznego !
Co prawda, wiosna jest jaka jest ale myślę, że post nadaje się do kalendarzowej wiosny. Wiosna to czas zasiewów na polach, więcej zwierząt wychodzi na pola i trzyma się blisko ludzi w poszukiwaniu dodatkowego wyżywienia. Czasem bażanty, przepiórki zaskakują nas z krzaków i uciekają gdzie pieprz rośnie. A tu gdzieś zając sobie biegnie przez pole, albo sarny nagle sobie postanawiają biec w twoją stronę. Czy też, kot czający się w polu na myszy.
W dodatku pogoda na wolne raz była a raz była kiepska, więcej deszczu i wiatru niż słońca. Niby ma być tak do końca kwietnia a w maju już ma się zacząć prawdziwe słońce. Także, wyczekujemy słońca, nowego kolegi Szasty i mojego podopiecznego !
Co prawda, wiosna jest jaka jest ale myślę, że post nadaje się do kalendarzowej wiosny. Wiosna to czas zasiewów na polach, więcej zwierząt wychodzi na pola i trzyma się blisko ludzi w poszukiwaniu dodatkowego wyżywienia. Czasem bażanty, przepiórki zaskakują nas z krzaków i uciekają gdzie pieprz rośnie. A tu gdzieś zając sobie biegnie przez pole, albo sarny nagle sobie postanawiają biec w twoją stronę. Czy też, kot czający się w polu na myszy.
piątek, 7 kwietnia 2017
Kiedy zdecydować się na psa ?
Przychodzi taki moment, że decydujemy się na psa. Albo rozmyślamy, żeby przygarnąć czy kupić psa danej rasy. Ale czy faktycznie jesteśmy gotowi wtedy na tego psa ?
I w tym momencie pada wiele pytań czy faktycznie ? A może inna rasa ? A może później ? A może... ale wiadomo "może" jest szerokie i głębokie. Ta kwestia pozostaje tylko do porządnego rozmyślenia. To nie ważne czy to kolejny psiak czy pierwszy. Zawsze trzeba dokładnie przemyśleć co nieco jeśli chodzi o zwierzaki.
I w tym momencie pada wiele pytań czy faktycznie ? A może inna rasa ? A może później ? A może... ale wiadomo "może" jest szerokie i głębokie. Ta kwestia pozostaje tylko do porządnego rozmyślenia. To nie ważne czy to kolejny psiak czy pierwszy. Zawsze trzeba dokładnie przemyśleć co nieco jeśli chodzi o zwierzaki.
sobota, 1 kwietnia 2017
Wycieczka z psim kumplem !
Kompletnie rano nie mogłam się zebrać, pies i kot spały dzisiaj wyjątkowo długo ! No ale trzeba było wstać i ogarnąć się na wyjazd, a przed wyjazdem jeszcze małe porządki zrobić. Szasta jeszcze była spokojna jakoś do 12, a po 12 zaczęło się już jęczenie, kręcenie się, wchodzenie pod nogi. Czyli pies zrobił się straaasznie upierdliwy.
Raz dwa spakowałam Szastę, założyłam jej szelki i wsio do auta. Chwila protestu i jedziemy ! Na miejscu byliśmy w ciągu 20 minut. Jeszcze około godziny czekaliśmy na Edina. Z Szastą kręciliśmy się koło parkingu. Ta zniecierpliwiona piszczała i się nudziła. A potem zaczęła się wycieczka.
Raz dwa spakowałam Szastę, założyłam jej szelki i wsio do auta. Chwila protestu i jedziemy ! Na miejscu byliśmy w ciągu 20 minut. Jeszcze około godziny czekaliśmy na Edina. Z Szastą kręciliśmy się koło parkingu. Ta zniecierpliwiona piszczała i się nudziła. A potem zaczęła się wycieczka.
piątek, 24 marca 2017
Wady posiadania dużego psa
Pogoda zrobiła się okropna. Od kilku dni czuć bardziej jesień niż wiosnę. Dobrze, że jeszcze nie schowałam kurtki zimowej. Wczoraj nawet nie poszłam na dłuższy spacer z Szastą. Ale za to jutro już wybieram się na spacer z Edkiem :) Nowym psim kumplem Szasty. Będzie to nasze pierwsze spotkanie, więc jeśli będzie dużo wrażeń to w przyszły piątek pojawi się post o tym. A dziś przychodzę do was z dość niemiłym postem, ale bardzo realnym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
